Jest bardzo gorący dzień.Słońce dosłownie praży nas i fanów.Zadroszczę im cierpliwości,bo ja bym w takim upale długo nie
wytrzymał.Ostatnie minuty odpoczynku i wbiegamy na scenę,by dać fanom to na co zasługują.Ciekawe kim będą te dziewczyny,które
mają dzisiaj przyjść.
*Jakiś głos dochodzący zza sceny*- A teraz powitajmy tych,dla których tu jesteście.Jedynych,niepowtarzalnych One Direeectioon!
-Gotowi? To na trzy wbijamy na scenę i dajemy czadu,ok?- zapytał Niall.
-Zwarci i gotowi!- krzyknęły oznajmująco cztery pozostałe głosy.
Wbiegli na scenę.Światło świeciło tylko na nich.Fanki wrzeszczały.
-Californiaa are you ready?- zawołał Zayn.
Odpowiedziały mu tylko krzyki i piski fanek.W niektórych momentach dało się słyszeć przytakiwania.Chwilkę potem rozległy się
pierwsze słowa tekstu "Strong".
Tymaczasem u Ariany i Seleny...
Stałam za sceną i obserwowałam chłopców przez mały telewizorek,a co jakiś czas wychylałam głowę na scenę.Przez połowę koncertu
byłam zapłakana.Normalnie nie byłoby mnie stać na sam koncert,a co mówić o spotkaniu One Direction.Razem z Seleną kołysałyśmy
się do kolejnych piosenek.Było cudownie!
W końcu przyszedł czas na koniec koncertu,co dla fanek było załamaniem,a dla Ari niebem.Wreszcie będzie mogła porozmawiać z
jednym ze swoich obiektów westchnień.I tak właśnie się stało.
Selena poszła załatwiać różne sprawy.Ariana siedziała na kanapie trochę przytłoczona.Obok niej przechodziło dużo fanek,menadżerów
i osób oferujących kontrakty.Nie było tak jak marzyła.Pocieszała się jednak faktem,że posłuchała trochę dobrej muzyki na żywo.
Jakiś kwadrans potem zobaczyła wysokiego,kędziorkowatego bruneta zbliżającego się w jej stronę.
Podniosła głowę i jej oczom ukazał się ten niezwylke przystojny wokalista zespołu One Direction- Harry Styles. Przetarła oczy ze zdumienia.Brunet wziął krzesło stojące niedaleko.
-Cześć, jestem Harry.-Powiedział uroczy chłopak.
Ariana udawała onieśmieloną,chociaż w głębi duszy wiedziała czego chce.
-A-a-riana.-odpowiedziała nieśmiało. Wtedy właśnie to się stało.Spojrzeli sobie w oczy.W oczach lokatego,było widać zafascynowanie niezwykłą
urodą dziewczyny.Arianę za to urzekł jego uśmiech.Był bardzo wyjątkowy.
-Nie wstydź się mnie,nie jestem złym królem,który porywa śliczne księżniczki.Chociaż przyznam,że ślicza to Ty jesteś.-zażartował.
-Dziękuje,Ty też jesteś bardzo...-nie dokończyła mówić,ponieważ Harry jej przerwał.
-Przystojny?-powiedział bardzo pewny siebie.
-Nie,chodziło mi o to,że jesteś miły-Uśmiechnęła się.
-A przystojny nie jestem?
-Jesteś,znaczy no wiesz.
-Nie wiem.-droczył się brunet,chociaż wiedział,że wpędził Arianę w zakłopotanie.
-To mogę prosić od pana autograf?- zmieniła temat dziewczyna.
-Pana? Mów mi Harry,Ariano-powiedział.
Dziewczyna zarumieniła się.
-Masz bardzo śliczne imię- dodał.
-Dziękuje...Harry-Odpowiedziała uśmiechając się.
Nagle na horyzoncie pojawiła się Selena.Widziała sytuację,więc dała Ari znaki,że muszą już iść.
Ariana ze smutkiem pożegnała Harry'ego.Była już gotowa do wyjścia kiedy Styles wręczył jej kartkę.
Nie miała czasu by sprawdzić co na niej jest.Uśmiechnęła się w geście podziękowania.
Obydwoje odeszli w inną stronę.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podoba Ci się? Skomentuj,to dla mnie ważne! ;)


super! <3
OdpowiedzUsuńBoski <3
OdpowiedzUsuńCudo :**
OdpowiedzUsuńjejku supi!!!!! ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuń